Czas na wegeburgery!

Burgery mogą być nie tylko smaczne ale i zdrowe. Należą do ścisłej czołówki naszych ulubionych dań więc metodę ich produkcji opanowaliśmy do perfekcji.

Jeżeli chodzi o wegeburgery kluczem do sukcesu jest ich struktura. Nie ma nic gorszego niż burger o konsystencji papki, który pod naciskiem szczęki zamiast w buzi ląduje na talerzu, a w wersji na wynos na ubraniu. Powinien mieć też wyczuwalną ziarnistość. Nie może być za gruby, ani za cienki. Idealny to taki o grubości palca. Burgery robimy z czerwonej fasoli, głównie ze względów estetycznych. 😉 Można oczywiście użyć dowolnego koloru. 🙂 Aby uzyskać odpowiednią strukturę fasoli nie blendujemy, a rozgniatamy, np. tłuczkiem do ziemniaków.

Warzywa nie zawierają żadnego spoiwa, które utrzymałoby burgera w ryzach. Trzeba zatem użyć czegoś co sklei ze sobą wszystkie składniki. Najlepiej użyć jajka lub jego substytutu – namoczonego w wodzie zmielonego siemienia lnianego lub nasion chia. Przyda się też trochę skrobi, np. pod postacią mąki z ciecierzycy lub kukurydzy oraz trochę bułki tartej lub rozgniecionych płatków kukurydzianych.

Drugim bardzo istotnym aspektem każdego burgera (nie tylko wege) jest bułka. Nadmuchanym wyrobom z supermarketów mówimy stanowcze nie! Na prawdę warto poświęcić trochę czasu na upieczenie własnych, choćby przy okazji robienia chlebków naan lub pizzy. Ciasto drożdżowe to ciasto drożdżowe, nie ma tu co wymyślać. Pamiętajmy tylko o tym, żeby bułki zostawić do wyrośnięcia przed włożeniem do piekarnika. Najprostsza drożdżowa bułka własnego wypieku będzie i tak o niebo lepsza od sklepowej.

Kolejna sprawa – dodatki. Tutaj jesteśmy dość konserwatywni i w naszych burgerach ląduje zestaw klasyczny: korniszony, sałata, pomidory i cebula, a z sosów święta trójca: musztarda, majonez i ketchup. Ten ostatni podkręcony czymś pikantnym. Nic jednak nie stoi na przeszkodzi by trochę poeksperymentować.

Kolejność umieszczania dodatków w burgerze jest bardzo ważna i wpływa na odbiór smakowy całości. Napchanie wszystkiego, od tak bez pomyślunku do niczego dobrego nie doprowadzi, podobnie jak przesadzenie z ilością dodatków. Cebula dobrze komponuje się z ketchupem, sałata i pomidor z majonezem, a burger z musztardą. To, że damy dużo dobrych rzeczy nie spowoduje, że burger będzie dużo lepszy. Wręcz przeciwnie. Zresztą ta reguła tyczy się gotowania w ogóle… Nie tylko gotowania. 😉

Dodatki do burgera - sos sriracha, majonez, musztarda, sałata, pomidory, cebula, korniszony

Dodatki do burgera – sos sriracha, majonez, musztarda, sałata, pomidory, cebula, korniszony.

Aby wszystko ładnie wyglądało i łatwo się spożywało do wyrobu burgerów używamy krążków do wycinania ciastek, a do pieczenia bułek małych tortownic. Jedne i drugie są tej samej średnicy – 12 cm. Daje to w efekcie burgera o rozmiarach klasycznego ćwierćfunciaka, którym spokojnie najada się dorosła osoba. Na imprezy robimy też czasem wersję mini, taką na dwa gryzy. Bułeczki lepimy wtedy wielkości mandarynki.

Bułka w minitortownicy

Bułka w minitortownicy.

Ilości, które podajemy są na cztery duże burgery.

Chia, czyli szałwia hiszpańska pochodzi z terenów dzisiejszego Meksyku. Znana była już Aztekom, dla których była, obok kukurydzy, jedną z najważniejszych upraw. Nasiona zawierają cenne kwasy tłuszczowe omega-3, duże ilości błonnika oraz fosforu, manganu i wapnia. Ich właściwości podobne są do siemienia lnianego. Podobnie jak nasiona lnu namoczone w wodzie wydzielają śluz, który ma właściwości żelujące i może być stosowany jako zamiennik jajek.

Nasiona chia z wodą - zdrowy zamiennik jajek

Nasiona chia z wodą – zdrowy zamiennik jajek.

Składniki:

  • 200 g suchej czerwonej fasoli
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 posiekana cebula
  • 1 mała marchewka, utarta
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • ½ łyżeczko świeżo zmielonego pieprzu
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżka sosu Worcestershire lub jasnego sosu sojowego
  • ½ szklanki bułki tartej lub rozgniecionych płatków kukurydzianych
  • ¼ szklanki mąki z ciecierzycy lub kukurydzianej
  • 1 łyżka zmielonych nasion chia lub lnu namoczona w 6 łyżkach wody (lub jedno jajko)
  • olej do smażenia burgerów
  • korniszony pokrojone w plasterki
  • liście sałaty
  • plasterki pomidora
  • cebula pokrojona w półplasterki
  • musztarda
  • majonez
  • ketchup
  • coś pikantnego (sos chili, tabasco itp.)

Sposób przyrządzania:

  1. Fasolę moczyć w wodzie przez min. 6 godzin. Następnie wodę, w której się moczyła wylać i ugotować w świeżej.Ugotowana czerwona fasola
  2. Ugotowaną fasolę odcedzić i rozgnieść tłuczkiem do ziemniaków albo widelcem.Fasola rozdrobniona tłuczkiem do ziemniaków
  3. Cebulę zeszklić na oliwie.Zrumieniona cebula
  4. Utartą marchewkę zrumienić.Zrumieniona marchewka
  5. Wymieszać ze sobą rozgniecioną fasolę, cebulę i marchewkę. Dodać przyprawy: kolendrę, słodką paprykę, pieprz, sól oraz sos Worcestershire, bułkę tartą i mąkę oraz namoczone nasiona chia.
  6. Uformować burgery i smażyć je na obie strony, po kilka minut z każdej strony.
    Wegeburger w foremce.

    Wegeburger w foremce.

    Wegeburger przed usmażeniem

    Wegeburger przed usmażeniem.

    Wegeburger usmażony

    Wegeburger usmażony.

  7. Gdy burgery się smażą bułki rozciąć na pół i każdą z nich zrumienić w tosterze lub na patelni.
  8. Spodnią część bułki posmarować musztardą, a górną ketchupem i ulubionym pikantnym sosem. Na spodnią część położyć burgery, na nie plasterki korniszona, następnie łyżeczkę majonezu, pomidory i sałatę. Potem znów łyżeczkę majonezu, a na końcu cebulę. Przykryć wierzchnią częścią bułki i lekko docisnąć.
    Spodnią część bułki smarujemy musztardą.

    Spodnią część bułki smarujemy musztardą.

    Na sodnieje części kładziemy burgera, na niego korniszony i majonez. Wierzchnią część bułki smarujemy ketchupem z dodatkiem ostrego sosu.

    Na spodniej części kładziemy wegeburgera, na niego korniszony i majonez. Wierzchnią część bułki smarujemy ketchupem z dodatkiem ostrego sosu.

    Na mojonezie układamy pomidory.

    Na mojonezie układamy pomidory.

    Na samej górze ląduje cebula.

    Na pomidorach układamy porwane liście sałaty, a na samej górze ląduje cebula.

Podawać z ulubionym piwem lub wytrawnym czerwonym winem w towarzystwie przyjaciół lub dobrego filmu. Smacznego!

Najlepszy!

Najlepszy!

8 myśli nt. „Czas na wegeburgery!

    1. Paweł Autor wpisu

      „Ilości, które podajemy są na cztery duże burgery.” 😉
      Koniecznie daj znać jak Mario zareaguje! 😛

      Odpowiedz
  1. Pingback: 10 najpopularniejszych wpisów w ubiegłym, 2015 roku – Zdrowsze Jedzenie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *